Hostele i tanie hotele w Krakowie. Baza noclegowa : ul. Studencka 8, 31-116 Kraków, tel. +48 12 631 51 48 lub +48 606 485 148. Znajdź idealny hostel i rezerwuj już teraz noclegi i pokoje.
RESTAURACJE
MIĘDZYNARODOWO
Szara Resto&Bar i Szara Kazimierz
Rynek Główny 6, dz. Stare Miasto; ul. Szeroka 39, dz. Kazimierz
www.szara.pl
Rokrocznie, od czterech lat, polecana przez Przewodnik Michelin, a przez krakowian uważana za najlepszą restaurację w mieście. „Ekstraklasa” to najczęstsze określenie padające na forach kulinarnych pod jej adresem. Wbrew przekornej nazwie „Szara”, kuchnia jest zdecydowanie wielobarwna i paneuropejska , choć nam najbardziej smakowały dania kuchni francuskiej – ślimaki po prowansalsku i zupa rybna â la Bouillabaisse podawana z czosnkowym sosem aioli. Ceny dość słone jak na polskie realia, ale sztuka mięs w szarym sosie z chleba warta jest swojej nie szarej ceny. Dodatkowym atutem, na każdą kieszeń, jest świetne espresso robione przez profesjonalnego baristę, na które można wejść z ulicy i we włoskim stylu wypić przy barze. Cena 4 zł.
The Piano Rouge
Rynek Główny 46, dzielnica: Stare Miasto
www.thepianorouge.com
Lokal reklamujący się jako restauracja i klub jazzowy, to w rzeczywistości piękna sala koncertowa z fortepianem w brokacie, podwieszana bordowymi tkaninami, oszałamiająca część restauracyjna i bezpretensjonalny bar, gdzie można wstąpić na cocktail, piwo lub kawę. Z kuchni polskiej polecamy aksamitną zupę grzybowo-cebulową podawaną w chlebie, włoską specjalnością zaś jest makaron tagliatelle z owocami morza. Gra świateł, czerwonych obić i dyskretna atmosfera lokalu pasują do intymnych obiadów we dwoje, za to wieczorami lokal zapełnia się ludźmi chcącymi posłuchać muzyki – nigdy nie nachalnej, stanowiącej tło dla rozmowy i lampki dobrego wina. Artyści wykonują covery muzyki popularnej, standardy jazzowe i polskie przeboje w soulowych aranżacjach. Ceny nie przekraczające średniej cen na Rynku. Koncerty odbywają się codziennie o godz. 21:00 (pt/sb o 22:00).
Bombaj Tandoori
ul. Szeroka 7-8, dzielnica: Kazimierz
www.restauracjabombaj.pl
Kolendra, kminek, kurkuma, chili, szafran, cynamon, goździki, kardamon, imbir, gałka muszkatołowa, sezam, anyż, uff... To zaledwie podstawowe przyprawy kuchni indyjskiej, którymi pachnie, pobudzając nasz apetyt, wnętrze indyjskiej restauracji na Kazimierzu, ulokowanej zaraz przy dawnej, rytualnej łaźni żydowskiej. Łatwo ją rozpoznać, bo dziś mieści się tam hotel i żydowska restauracja Klezmer Hois. Kuchnia indyjska serwowana w Bombaj Tandoori nie jest ekstrawagancka i nie powinna zniechęcać początkujących, ale fani kuchni orientalnej też nie poczują się rozczarowani. Kucharzom udało się wypracować złoty środek, godzący interesy stron zainteresowanych przeżyciami kulinarnymi. Koniecznie trzeba dodać, że kuchnia indyjska według specjalistów od żywienia, uchodzi za bardzo zdrową – chroni przed otyłością, rakiem, cukrzycą i wieloma chorobami serca. Ceny zawyża osobno liczony ryż, ale wielkość porcji i złożoność smaku rekompensują drobne niedogodności.
KUCHNIA POLSKA (I NIE TYLKO)
Galimatias
ul. Szeroka 3, dzielnica: Kazimierz
www.galimatiasrestauracja.pl
Czysta, gustowna i schludna przestrzeń tego lokalu zachęca zmęczonych zwiedzaniem Kazimierza turystów, którzy niekoniecznie chcą siedzieć w ciemnych, stylizowanych na żydowskie gospody restauracjach jakich pełno przy Szerokiej – dawnym centrum tej dzielnicy. Wdzięczna, małopolska stylizacja łączy elementy folkloru z nowoczesną, niewymuszoną aranżacją. Jest przyjemnie, a ceny są bardzo przystępne. Można popróbować zapomnianych krakowskich specjałów jak „maczanka krakowska”, ale też zjeść normalny obiad z kotletem schabowym podawanym z zasmażaną kapustką. Ci z kolei, którym znudziły się tradycyjne niedzielne obiady, zadowoli duży wybór steków, makaronów i zaskakująco skomponowane sałatki: na mięsno, słodko lub serowo. Restauracja pomyślała też o najmłodszych, proponując kilka lubianych przez dzieci pozycji w menu.
Świetnym pomysłem jest cykl sobotnich dansingów utrzymany w stylu epoki PRL z typowym dla tamtych czasów menu („Seta i galareta”, lody Melba, śledź po japońsku) z muzyką na żywo!
Polakowski
pl. Wszystkich Św. 10, dz. Stare Miasto; ul. Miodowa 39, dz. Kazimierz
www.polakowski.com.pl
Niezwykle charakterystyczna restauracja samoobsługowa, która urzeka piętrzącymi się na starodawnych, pastelowych regałach stosami prawdziwych, dorodnych warzyw: kapust, cukinii oraz dyń. Dziewczęta za kontuarem, przebrane w przedwojenne stroje, uśmiechają się w słomkowych kapeluszach i dają do spróbowania w małych kubeczkach różne zupy, aby ułatwić nam wybór. Kuchnia jest tradycyjnie polska, można skomponować swój zestaw, najeść się do syta i zaoszczędzić – ceny są niskie, a porcje w sam raz. Szczególnie polecamy porcję pysznych, tłuściutkich pierogów ruskich serwowanych z masłem lub słoninką. Porcja kosztuje 8 zł, a jesteśmy w stanie ją dokończyć wyłącznie z łakomstwa.
Chłopskie Jadło
ul. Grodzka 9, dz. Stare Miasto; ul. Św. Jana 3, dz. Stare Miasto; ul. Św. Agnieszki 1 dz. Kazimierz
www.chlopskiejadlo.pl
Obiad w tej restauracji to podróż w czasie do XIX w. Wnętrze utrzymane w stylu polskiej, chłopskiej chaty cieszy oczy realistycznymi piecami, ławami, a nawet łóżkiem. Goście witani są tradycyjnym wypiekanym według wiejskich receptur chlebem ze smalcem z jabłkiem, czosnkiem i majerankiem. Dwa z trzech lokali umiejscowione są przy samym rynku, tak więc bardzo łatwo tam trafić, trzeci zaś na trasie między Wawelem a Kazimierzem, w zaułku św. Agnieszki. Ceny są przeciętnie wyższe o 10-15 zł od cen w Polakowskim, ale w Chłopskim Jadle jest znacznie większy wybór dań. Płacimy też za tradycyjne receptury i za odrobinę teatralną atmosferę skansenu.
Z DZIEĆMI
Café Culca
ul. Mostowa 14, dzielnica: Kazimierz
www.cafeculca.pl
Podróżowanie i zwiedzanie z dziećmi bywa pasjonującą przygodą, ale potrafią się czasem pojawić nieoczekiwane problemy np. kwestia gdzie zjeść, by dziecko się nie niecierpliwiło, nie kaprysiło, nie biegało po sali wzbudzając niezadowolenie innych gości? Café Culca położona na wprost wejścia na tzw. Kładkę Miłości (Kładka Ojca Bernatka łącząca trasę spacerową z Kazimierza na Podgórze) rozwiązuje powyżej postawiony problem. Designerskie, przyjazne dzieciom wnętrze – trochę skandynawskie, trochę kolorowe – to nie jedyny atut tego miejsca. Wszystkie potrawy przygotowywane są ze świeżych owoców i warzyw, kładziony jest duży nacisk na zdrowie mam i dzieci, czego dowodem może być nie tylko specjalnie skomponowane „dziecięce menu”, ale i dania dla karmiących piersią, i takie, które uwzględniają dietę bezglutenową i bezbiałkową. Chwalebną inicjatywą okaże się kącik kreatywnych zabaw dla najmłodszych. Ceny napojów przeciętne, kanapki i przekąski w cenach do 20 zł. Na pewno nie pożałuje ten, kto na wzmocnienie zafunduje sobie smaczny warzywny koktajl – bombę witaminową (cena 12 zł).
WEGETARIAŃSKIE
Glonojad
pl. J. Matejki 2, dzielnica: Stare Miasto
www.glonojad.com
Samoobsługowy bar wegetariański i wegański ulokowany w ścisłym centrum, na wprost krakowskiego ASP, koło Barbakanu. Przyjemna estetyka lokalu, ekologiczne założenia i miła, wygadana obsługa czynią ten, bądź co bądź, bar szybkiej obsługi, czymś lepszym. Smacznym dodatkiem są serwowane na miejscu wielosmakowe smoothies (ze zmiksowanych owoców) i lassi (z owoców i jogurtu). Sprzed baru kilka razy dziennie odjeżdża autobus firmy Cracow City Tours, z którym można wybrać się na wycieczkę, a kilka numerów dalej, w reprezentacyjnej kamienicy, mieści się krakowski w duchu, a wielokulturowy w sercu – Butik Hostel.
Chimera – bar sałatkowy
ul. Św. Anny 3, dzielnica: Stare Miasto
www.chimera.com.pl
Choć Chimera krakowska to restauracja, bar sałatkowy i sklepik, chcemy skupić się na barze, bo właśnie on stanowi pewną stałą wartości dla miejscowych wegetarian. Zadaszony i ocieplony ogródek, w podwórku zabytkowej kamienicy, oferuje ponad 40 różnych sałatek do wyboru w zestawach do samodzielnego skomponowania. Można skusić się na smaczne tarty własnego wypieku lub w sklepiku, na odchodnym, kupić chleb orkiszowy lub sorbet chimerycznej receptury. My lubimy Chimerę za jej oranżeryjny charakter i za to, że wchodząc do jej ogrodów zapominamy, że jesteśmy w centrum ruchliwego miasta.


